Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Kartki

Z dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Karol Józef Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II i Uniwersytet Jagielloński.

Karol Józef Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II i Uniwersytet Jagielloński.

Dnia 2 kwietnia 2005 r. zmarł Jan Paweł II, papież określany mianem Wielki. Podczas pogrzebu Ojca Świętego na placu św. Piotra wznosiły się okrzyki: „Santo subito!”, wyrażające przekonanie wiernych o jego świętości.

Papież Jan Paweł II i Uniwersytet Jagielloński

Dnia 16 października 1978 r. arcybiskup krakowski kardynał Karol Wojtyła, wcześniej student, magister, doktor i doktor habilitowany oraz pracownik Uniwersytetu Jagiellońskiego, został wybrany biskupem Rzymu, papieżem Kościoła katolickiego. Jako papież przybrał imię Jana Pawła II.

Na tę niezwykłą wiadomość Polacy zareagowali entuzjazmem. Przechodnie na ulicach informowali się o nowym papieżu-Polaku, nieznajomi padali sobie w ramiona. W tych dniach radość, duma i poczucie wspólnoty były powszechnym doświadczeniem rodaków Karola Wojtyły.

Przeciwne uczucia towarzyszyły natomiast komunistycznym władzom PRL i aktywistom rządzącej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W aktach Senatu oraz protokołach posiedzeń Kolegium Rektorskiego z jesieni 1978 r. fakt wyboru absolwenta i byłego pracownika UJ na papieża nie znalazł oddźwięku. Jak wspominał Prof. Janusz Sondel: „Wśród tysięcy gratulacji przesłanych Mu jako Ojcu Świętemu nie było jednakże oficjalnego pisma z Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdyż sprzeciwił się temu ówczesny prorektor. (...) Stanowisko towarzysza prorektora nie zamknęło oczywiście ust społeczności akademickiej. Z inicjatywy prof. Tadeusza Ulewicza został bowiem wysłany prywatny telegram profesorów UJ”.

W czerwcu 1979 r. Jan Paweł II przybył z wizytą do Polski, w tym do Krakowa. Również wówczas władze UJ wpisywały się w linię ideologiczną partii. Ze strony uniwersytetu nie zorganizowano żadnego oficjalnego spotkania. Prof. Janusz Sondel zapamiętał, że „ówczesne władze uniwersyteckie zgodziły się na udekorowanie Collegium Novum dopiero w wyniku zdecydowanych żądań studentów”. Spotkanie papieża ze studentami i krakowskim środowiskiem naukowym zorganizowała natomiast strona kościelna 8 czerwca 1979 w kościele Paulinów na Skałce.

Wizyta papieża rodaka uzmysłowiła Polakom, jak wielką są siłą i jak ostatecznie niewielkie poparcie ma komunistyczny rząd. Słowa papieża odbierano jako wezwanie do działania na rzecz zmian. Rok później w Polsce wybuchły strajki, a w ich rezultacie powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Ponownie oddajmy głos Januszowi Sondelowi: „Oficjalne stanowisko władz uniwersytetu uległo natomiast zmianie po Sierpniu 1980 r. Umożliwiło to wystosowanie przez uniwersytet 8 kwietnia 1981 r. z okazji drugiej rocznicy pobytu Ojca Świętego w Krakowie adresu hołdowniczego, przeciwko któremu nikt już nie ośmielił się zaprotestować”. Dopiero wówczas Rektor i Senat UJ odnieśli się do minionej wizyty papieża w Polsce. Tym razem podkreślono więź Jana Pawła II z Uniwersytetem, która „odzwierciedla się (...) w twórczej kontynuacji przez Waszą Świątobliwość, w słowie i czynie, tych wszystkich niezniszczalnych wartości, których głosicielami był zastęp znakomitych ludzi działających na naszym Uniwersytecie”.

Podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w roku 1983, Uniwersytet Jagielloński nadał mu 22 czerwca 1983 r. doktorat honoris causa, najwyższą uniwersytecką godność. Aby tym bardziej docenić osobę i działalność czcigodnego absolwenta, wydziały UJ niemal jednomyślnie wnioskowały o przyznanie honorowego doktoratu we wszystkich reprezentowanych w uniwersytecie dziedzinach wiedzy (doktorat wszechnauk). Kończąc przemówienie z tej okazji w auli Collegium Maius papież Wojtyła z humorem wyraził szacunek, jaki żywi do Uniwersytetu Jagiellońskiego jako swej naukowej matki: „Jeżeli pragniecie, Magnificencjo, czcigodny Senacie, abym przyjął doktorat «honoris causa», to czynię to w duchu posłuszeństwa wobec Alma Mater – chociaż reguły mojego urzędu tego nie przewidują; ale ponad wszystkie reguły urzędu zawsze pozostaje posłuszeństwo rodzicom”. Mówił też z pełną powagą: „Na portalu jednej z sal starego Uniwersytetu — właśnie tej sali, jeżeli się nie mylę, auli Collegium Maius — czytamy taki napis (...): «Plus ratio, quam vis» [Więcej znaczy rozum niż siła — przyp. red.]. Życzę ci, Uniwersytecie Jagielloński, abyś w siódmym stuleciu twojego istnienia pozostawał zawsze wierny tej akademickiej dewizie. Niech twoja obecność w życiu Polski współczesnej służy zwycięstwu tego, co jest godne człowieka jako istoty rozumnej i wolnej. Niech chroni od przewagi samych tylko sił materialnych. (...) Życzę, abyś mógł, Uniwersytecie Jagielloński — wielki protagonisto wszystkich uczelni akademickich w Ojczyźnie — przyczyniać się zawsze do ugruntowania całego życia polskiego na fundamentach mądrości, wiedzy i prawości. Proszę, ażeby Bóg błogosławił dalszym pokoleniom twoich profesorów i studentów!”.

Po tym wydarzeniu relacje władz UJ z Janem Pawłem II stały się dalekie od wcześniejszej udawanej obojętności. W zbiorach Archiwum UJ znajdują się liczne tego dowody, w tym podpisane przez papieża kartki z życzeniami świątecznymi oraz korespondencja z Rektorem i Wspólnotą Akademicką UJ. Te listy są przesiąknięte wzajemną serdecznością i życzliwością. 

Do programów papieskich pielgrzymek do Polski w późniejszych latach weszły spotkania ze społecznością uniwersytecką UJ. Przedstawiciele UJ gościli również oficjalnie w Watykanie.

 

Jan Paweł II i Ukraina

Wspominając Karola Wojtyłę – Jana Pawła II w obecnej sytuacji zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę i toczącej się wojny o polityczną niezależność tego kraju od rosyjskiego imperializmu, trzeba wspomnieć, że w latach osiemdziesiątych XX wieku, epoce Związku Sowieckiego, nie było żadnego przywódcy, który upominałby się o odrębny naród i państwo ukraińskie. Ze swej strony Jan Paweł II podczas pielgrzymek gdziekolwiek żyła diaspora ukraińska, spotykał się z Ukraińcami i rozmawiał z nimi w ich języku. Komunikował się po ukraińsku na bardzo dobrym poziomie. Gdy możliwość zaistnienia Ukrainy jako samodzielnego bytu państwowego nie istniała w świadomości politycznej świata, on jako jedyny starał się podnosić kwestie Ukrainy na międzynarodowej arenie politycznej. Tak było między innymi w trakcie przygotowania do Millenium Chrztu Rusi w roku 1988. Gdy papież w 2001 r. odwiedził Ukrainę, podkreślił historyczny i duchowy fakt, że to „Kijów jest matką słowiańskiego chrześcijaństwa w Europie Wschodniej”. Później dopowiedział także: „Ukraino patrz z ufnością w przyszłość. To jest właściwy czas! To jest czas nadziei i odwagi. Życzę, aby Ukraina mogła w pełni włączyć się do Europy, która powinna obejmować cały kontynent od Atlantyku do Uralu. Jak powiedziałem (…), nie może być pokojowej Europy zdolnej do szerzenia cywilizacji bez osmozy i uczestnictwa różnych komplementarnych wartości, które są typowe dla Wschodu i Zachodu”. Do dzisiaj rocznice związane z tym papieżem są obchodzone na Ukrainie. Również w ukraińskich gazetach i telewizji publicznej padło wiele ciepłych słów pod adresem Jana Pawła II. Na jednym z najpopularniejszych ukraińskich kanałów telewizyjnych „1+1” nazwano go „papieżem narodów”, a w rocznicę śmierci powiedziano: „kiedy On zmarł – płakał cały świat”.

Autorzy: dr Dagmara Wójcik-Zega, Igor Waligórski.

Wspomnienia prof. Janusza Sondla cytujemy za: Janusz Sondel, Zawsze Wierny. Uniwersytet Jagielloński a Kościół rzymskokatolicki, Kraków: Wydawnictwo UJ, 2006, s. 481–482.

Więcej dokumentów pochodzących ze zbiorów Archiwum UJ i dotyczących Karola Wojtyły w Uniwersytecie Jagiellońskim prezentuje biblioteka cyfrowa Centrum Myśli Jana Pawła II

Zobacz galerię zdjęć
Polecamy również
Czyn pierwszomajowy

Czyn pierwszomajowy

Na narty!

Na narty!

Adam Chmiel – zasłużony archiwariusz Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego

Adam Chmiel – zasłużony archiwariusz Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego

Dzień Arystotelesa, czyli uniwersytecki karnawał

Dzień Arystotelesa, czyli uniwersytecki karnawał